Witajcie
Coraz rzadziej mam czas żeby coś napisać.Właśnie wróciłam z pracy i znalazłam chwilkę żeby się odezwać i napisać co tam u mnie słychać.Czasem znajduję minutkę żeby usiąść do mojej maszyny i odprężyć się szyjąc coś ciekawego .Materiały leżą i aż się proszą żeby je wykorzystać .Staram się aby wszystko pogodzić z życiem rodzinnym i pracą .Ostatnio trochę mi to nie wychodzi.Zasypał nas śnieg a mi coraz częściej brakuje sił na wszystko.Dopada mnie zimowa niemoc a na dokładkę ktoś się uparł żeby rozebrać moje auto na części co rusz to co innego a to korek od wlewu a wczoraj lusterko non stop coś i jak tu się nie załamywać.Sprzedam i nie będzie kłopotu kupię jakiegoś nie chodliwego grata i będzie dobrze.
Ostatnio wybrałam się na moją działkę,odrazu po opadach śniegu ,moje oczy ujrzały przepiękny obraz który odrazu uwieczniłam na zdjęciach i muszę go Wam pokazać.Przyszedł mi do głowy pewien idiotyczny a może dziecięcy pomysł chciałam zrobić orła na tym śniegu tylko nie wiedziałam czy w moim wieku takie rzeczy mi jeszcze przystoją,co moja córka by sobie pomyślała matka oszalała albo co gorzej odbiło jej :).Śnieg wzbudza we mnie takie emocje które przywołują wspomnienia z dziecinnych lat.Wyruszało się całymi rodzinami do lasu na kulig,który polegał na tym że do świetnego Fiata 126 p przyczepiało się sanki i w las .Najlepiej miał ten kto był na końcu,albo mój wujek organizował takie spotkania na śniegu,woził nas po polnych drogach, ile miałyśmy z moimi siostrami frajdy to były czasy.Każdy miał więcej czasu żeby się spotkać nie dzwoniąc uprzednio i umawiając się .Szkoda że rodzice nie maja w tych czasach tyle czasu co mieli nasi.Ostatnio mój mąż śmiał się że jak wychodzę z domu to mówię do niego Kochanie jestem pod telefonem,zaczynam się aż bać co będzie dalej.
Dosyć tego urzalania się teraz to mam dopiero problem moja córka ma 9 lat i kompletnie nie wiem co kupić jej za prezent na Gwiazdkę wyrosła już z zabawek teraz siedzi z nosem w książkach uwielbia czytać ,połyka książki w całości ,śmieje się że odziedziczyła miłość do książek po swojej babci mam nadzieje że w jakimś stopniu jej to zostanie.Proszę pomóżcie mi ,sugestie mile widziane.
pozdrawiam wszystkich ciepło i mam nadzieje że przed Świętami jeszcze się odezwę






Z tym wolnym czasem to dzieje się coś niedobrego.Strasznie się kurczy...
OdpowiedzUsuń na zawszeA kiedyś faktycznie było fajniej.Nie było netu, telefonów i wszystko było takie inne.
Buziaki
PS.
Zielnik juz wisi..Suuuuper wygląda.
Jaka piekna zima dobrze ze moge poogladac takie zdjecia bo u mnie ani grama sniegu:-(
OdpowiedzUsuń na zawszeTo jak corcia lubi ksiazki zaproponuje Zapomniany ogrod Kate Morton, mysle ze 9 latce spodoba sie.
Pozdrawiam
Atenko dziękuje za pomysł Aga dawaj fotki jestem strasznie ciekawa.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam
wieczorek - zimę to ja tylko na obrazkach :) robisz piekne rzeczy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeco do książek to moja córa teraz 11 i pół jak miałą 9 czytała historie pod nazwą domek na drzewie - bbb fajne a nie dawno o zuzi detektywie mi samej jak opowiadala bb sie podobalo doberjnocki
dziekuje Moniko cieszę sie że Ci sie podobaja moje drobiazgi.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam serdecznie
Robisz piękne rzeczy:)))moje dzieci już wyrosły i nie wiem co interesuje dzisiejsze panienki,tak,że Ci nie pomogę w kwestii książki,zresztą ja sama mam problemy z prezentami,żeby nie były banalne:)...a zima u nas taka sama,baardzo śnieżna:))pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszeW twoim sklepiku cudownie !
OdpowiedzUsuń na zawszeNa blogu sam czar ! Pozdrawiam.
Moniko :) kochana teraz doczytałam komentarze u mnie - juz sie nie mogę doczekać :))))))
OdpowiedzUsuń na zawszetwory świąteczne piękne :)))
buziaki ogromne posyłam :**
Beautiful blog! Love your English style...have a great day.
OdpowiedzUsuń na zawszemachelle
The Blackwood Cottage