sobota, 7 stycznia 2012

NEW YEAR 2012

I mamy Nowy Rok 2012 , nie wiem jak to się stało że tak szybko zleciał moja córka zaraz będzie starsza o następny rok ja już niestety skończyłam zaraz po Nowym Roku drugą 18 .Bardzo dobrze pamiętam swoją a tu na karku mam drugą :( Miałam to szczęście że urodziny obchodziłam na delegacji i nie musiałam za bardzo rozmyślać nad biegnącym czasem.Muszę się przyznać że w tym dniu bardzo szczegółowo przyglądałam się swojej twarzy i sylwetce i stwierdziłam że czas jednak odbija się na licu i ciele.Jeszcze w starym roku zaopatrzyłam się w prze różniste mazidła - ujędrniające które używam od lat i nie powiem pomagają ale nie tak jak by się chciało stwierdzam że co pięć lat pięć kilo więcej w biodrach :)Moje postanowienie noworoczne to coś z tym zrobić a nie tylko się nad sobą użalać.Odpowiedni strój już leży w mojej szafie od dwóch lat mam nadzieje że buty do biegania w końcu się ubrudzą a ja ruszę tyłek i zacznę biegać z moja drugą połową.
Chyba dopadła mnie jakaś melancholia pewnie przyczyniła się do tego pogoda i moje kolejne urodziny uświadomiłam sobie że czas jest nieubłagany i biegnie zbyt szybko.Jeszcze nie dawno siedzieliśmy z mężem nad łóżeczkiem naszej córci a tu nie długo będą nas odwiedzać kolejni chłopcy -kandydaci na mężów :).
Ubiegły rok dla mnie był dobry z małym wyjątkiem który nie powinien się zdarzyć ale niestety miał miejsce i bardzo mnie zabolał ale życie jest okrutne i trzeba żyć dalej .Praca bardzo dobra,my wszyscy zdrowi a to najważniejsze ,młoda się dobrze uczy mam nadzieje że jej to zostanie :)Kończymy załatwianie papierków potrzebnych aby zacząć stawiać dom i od wiosny ruszamy z kopyta .
Następne święta mam nadzieje spędzić już w nowym domku przy świetle kominka i zapachu świerku prosto z lasu oczywiście tylko od leśniczego :)
Nowy Rok nowe wyzwania ja mam ich długą listę może w końcu zakończę w 100 % którys z podpunktów i nie będe go przenosic na nastepny rok. Mam zamiar znaleść czas na nauke języka bo jest mi bardzo potrzebny w pracy a moje umiejetności zostawiają dużo do życzenia.Biorę sie za zbędne kilogramy i coś dla ciała może jakiś wyjazd do spa co roku sobie obiecuje może w tym :)


Wspominałam ze rok zaczynałam od delegacji miałam okazje pooglądać Centra Handlowe w różnych miastach i podziwiać ich wystrój świąteczny a ze mam na tym punkcie hopla przyglądałam się wszystkiemu .W łódzkiej Manufakturze zobaczyłam rewelacyjny domek z piernika przygotowany dla najmłodszych był tak śliczny że nie mogłam się napatrzeć dookoła interaktywne misie które piekły babeczki ,wałkowały ciasto i wchodziły na choinkę żeby założyć lampki .Zrobiłam kilka zdjęć telefonem mam nadzieje że coś będzie widać ,dodatkowo mam też zdjęcie mojego Zielnika ubranego w świątecznym klimacie.




Pozdrawiam Wszystkich w tym Nowym Roku i życzę Wam aby był dla wszystkich tak dobry jak poprzedni lub jeszcze lepszy.

8 komentarze:

  1. No nareszcie jestes Kochana! Ja tez mam hopla jesli chodzi o witryny, ta jest swietna, a te misie sie ruszaly prawda?
    Co do uplywajacych lat to ja za tydzien i ciut mam urodziny, powiem tylko, ze mam ich odrobinke wiecej od Ciebie na karku i..sama juz nie wiem... 3 kg do zrzucenia na dodatek, ech... ciezko sie pogodzic z uplywajacym czasem. Ale trzeba. Tak zyje sie latwiej.
    Buziole i sciskam mocno
    milej niedzieli!
    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziekuje Basiu tak misie sie ruszaly ,ja stara patrzyłam z niedowierzaniem rewelacyjny pomysł a maluchy jakie zadowolone aż musiałam sobie w środku zrobic zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia misiowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm. Ja nie stosowałam i nie stosuję mazideł a w sumie chyba dobrze się trzymam. Jestem przekonana, że lepsze od kremów i maseczek jest dobre samopoczucie i zgoda na te drobne zmiany. A ty wyglądasz jak nastolatka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne te dekoracje.
    wszystkiego dobrego w nowym roku i trzymam kciuki za budowe.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana czasem się nie przejmuj. To co masz na twarzy to nic innego jak smutki i radości. Dietka dla ciebie siostra najlepsza: mniej sosów i ziemniaków :) Jak Lila wyżej powiedziała mazidła nie potrzebne. Moim zdaniem to bujda na resorach.
    Liczy się to co jesz i,czy uprawiasz sport.
    Codo Twoich smutasów to ja bym tego okrucieństwem życia nie nazwała.
    Jesteś zdrowa, masz wszystko.
    Ludzie mają gorsze problemy,a ten z czasem sam się rozwiąże.
    Zobaczysz ;)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaa i dzwoń do mnie bo masz bardzo zdolnego siostrzeńca :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się taki zielnik. Cudny! Za tydzień Wielkanoc a patrzac na te zdjęcia czuję się jakby Boze Narodzenie było wczoraj.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz i pozdrawiam